Obrzęd błogosławieństwa dziecka w łonie matki


 

Odkąd tylko ukazał się w języku angielskim (staraniem episkopatu USA) specjalny obrzęd błogosławieństwa dziecka w łonie matki, często proponuję go mamom, nawet jeśli nie są bardzo sprawne w tym języku (np. w kiedy odwiedzam Polskę). Dziś takowe sprawowałem, najpierw błogosławiąc mamę (to błogosławieństwo jest już bardzo stare w Kościele) a potem błogosławiąc wg specjalnej formuły modlitewnej dziecko jeszcze nienarodzone.

Po ceremonii pytam mamę:

- I co? Poruszyło się z radości dzieciątko w łonie? 
- Tak i to właśnie w czasie, kiedy ono było błogosławione.

Niby oczywista oczywistość, ale Maluch dał świadectwo spłynięcia na niego szczególnej łaski Bożej.

Wspominam o tym, bo może warto zwrócić się do polskiego Episkopatu, aby ten obrzęd zaczął funkcjonować także w Kościele w Polsce?